czwartek, 17 czerwca 2010

Wybory kobiecym okiem (bardzo subiektywnie)

      Zwykle trzymam się na dystans od świata polityki, śledząc go jedynie ukradkiem i nie wdając się w żadne dysputy. Dziś jednak zrobię maleńki wyjątek. Wielkimi krokami zbliżają się wybory prezydenckie, a poprzedzająca je kampania wzbudziła we mnie tyle wątpliwości, że napiszę o kilku z nich. Niektóre poglądy i obietnice kandydatów na prezydenta dotykają przecież bezpośrednio spraw kobiet, a zatem i mnie. 
      Kwestiami, które chyba najbardziej dotyczą kobiet, są dwa zagadnienia najbardziej delikatne i moralnie wątpliwe: aborcja i in- vitro. Mimo, że są to kwestie bardzo trudne i łatwo się na nich poślizgnąć, niektórzy politycy wykazują się tu brawurową wręcz ignorancją i popisują się ogromną niewiedzą. 
      Na temat in- vitro bardzo chętnie i szeroko wypowiada się pan Grzegorz Napieralski. W wywiadzie dla Expresu Bydgoskiego pan Napieralski powiedział: Niepłodność jest jedną z chorób cywilizacyjnych, a procedury tzw. wspomaganego rozrodu, w tym in vitro, sposobem jej leczenia. Czytając to, westchnęłam tylko ciężko, zastanawiając się, ile osób uwierzy w to ewidentnie błędne twierdzenie. Napieralski popełnił błąd merytoryczny- niepłodność nie jest chorobą, ale stukiem chorób. Może być wywołana przez choroby hormonalne i metaboliczne (na przykład ukrytą i nieleczoną celiakię), ale sama w sobie chorobą nie jest. A in- vitro nie jest leczeniem. Metoda ta nie sprawia przecież, że kobieta jest zdrowa i płodna. Pozwala jedynie na sztuczne wywołanie ciąży, a to nie to samo. Nazywanie metody in- vitro leczeniem bezpłodności, to jak nazywanie sztucznych zębów najlepszą metodą leczenia próchnicy. 
     Jako kobieta wolałabym zdecydowanie, aby państwo refundowało mi metody, które faktycznie by mnie leczyły. Nie mówi się o tym często, ani zbyt głośno, ale jest metoda, która w odróżnieniu od sztucznego zapłodnienia naprawdę leczy niepłodność. Jest to naprotechnologia- wnikliwe obserwowanie organizmu kobiety w celu zdiagnozowania i usunięcia wszelkich możliwych problemów. Jest to metoda bardzo skuteczna, lecz mało popularna ze względu na wysokie koszty. Osobiście wolałabym, aby nad refundacją tej właśnie metody pochylili się politycy. Chyba każdy woli leczyć własne zęby, niż od razu wkładać sztuczną szczękę...
       Grzegorz Napieralski chciał wykazać się nowoczesnością i postępowym myśleniem. Zamiast tego wykazał się brakiem rzetelnej wiedzy. 
        Jest jeszcze wiele spraw, które budzą moje kontrowersje. Ale dam sobie już spokój i nie napiszę więcej. I tak złamałam swoją prywatną zasadę, wypowiadając się na temat polityki. Na koniec westchnę sobie tylko: Tak relatywne podejście do moralności i rzetelności niektórych kandydatów na prezydenta sprawia, że najbliższe wybory nie napawają mnie optymizmem...

4 komentarze:

Kkira pisze...

hm bo to jest kolejny krok naprzod w genetyce.. znaczy w pokazaniu jej i podaniu na talerzu zwyklemu czlowiekowi bo oni potrzebuja pieniedzy, po prostu jakis wielki koncern genetyczny sie z nim dogadal ze kopnie mu pare milionow osobiscie za to jak przepchnie to ze polska jako panstwo bedzie placic normalne stawki tej firmie za genetyke ;) tak samo jak z tymi samolotami zrobili - ze lot mial niedosyt kasy to pozyczyl z innego kraju samolot ktorym lataja politycy tyle ze na koszt kraju ale kraj placi komu ? LOTowi wiec kolo sie zapetla i kasa zostaje w polsce .. cudowne rozwiazanie, oszczednosc w naszym kraju nei zna granic.. wszedzie FUSZERKA i byle co . Jak to LUC pieknie na swoijej plycie ujął (czwarte przebudzenie sztampoland)

Alicja pisze...

Piotrze, napisałeś "po prostu jakiś wielki koncern genetyczny się z nim dogadał ze kopnie mu parę milionów osobiście za to jak przepchnie to ze Polska jako państwo będzie płacić normalne stawki tej firmie za genetykę". Domyślam się, że pisząc o "nim" miałeś na myśli pana Napieralskiego. Proszę, nie rzucaj takich oskarżeń bezpodstawnie. Nie snuj domysłów i wielkich teorii spiskowych. Trzymajmy się faktów.

Kkira pisze...

hm, no tak w takim razie - rozkwitajacy koncern , rzeczwiscie przesadzilem, kto by chcial z takim krajem wogole wspolpracowac . papatrz sobie na stany i na polske, wsystko tak samo idzie tylko o jakies 50 lat później, a chodzi tutaj o to ze jak sie takie byle co przepchnie jak invitro to bedzie mozna zrobic kolejny krok naprzod i przy dofinansowaniu z invitro zalegalizowac tez inne sposoby tworenia ludzi, przeicez w dzisiejszych czsach mozna sobie juz wybrac jaki ma miec kolor oczu, wlosow, dziewczynka czy chlopiec, bez chorob genetycznych i takie tam, a w nastepnej fazie czlowiek tudziez kobieta i facet potrzebni nie będą wcale do tworzenia osobnikow , moze tutj zalatuje science fiction ale powiedz sobie szczerze ze z 60lat temu telefon komorkowy to byl w startreku jako wymysl a teraz lezy sobie spokojnie na stole pospolitych ludzi. a androidy, humanoidalne roboty i inne cyborgi to juz daaaawno temu w kreskówkach, mandze i anime były i co? i teraz można sobie takiego zamówic ;) ja osobiscie czekam na elektroniczna książkę z ergo proxy, może tez byc taka jak w pale cocoon ;) pewnie juz jest ale oczywiscie nei na naszy okrojonym europejskim rynku, bo USA i japonia sobie zastrzegaja prawa do produktow ze sprzedaz nei moze wychodzic poza granice kraju. pozdro ide dalej pisac prace na zaliczenie

Kkira pisze...

apropo tych moich devices :

http://www.youtube.com/watch?v=OqcMH3Kbzh0 cos sprzed pol roku

cos co jeszcze ma byc :

http://www.youtube.com/watch?v=yqrDVBJWy3s&feature=related