wtorek, 1 czerwca 2010

Dzień Dziecka

Byłam kiedyś nauczycielką w przedszkolu. Przypominam sobie, jak wiele razy było mi trudno. Bo dziecko znowu przyszło głodne i w podartych spodenkach, bo inne maleństwo, które powinno być już samodzielne, nie rozwijało się prawidłowo. Znowu załatwiło się w spodenki, krzyczało histerycznie, leżąc na podłodze. Bo jedno z dzieci miało objawy autyzmu, a rodzice nie chcieli o tym nawet słyszeć. Bo maluszek z niedowagą nie chciał jeść. A ja byłam z tym wszystkim sama... Wiele razy wracałam z pracy zmęczona, smutna, zła, z plamami czekolady i farbek na spódnicy. 

Byłam też nianią. Mój półtoraroczny Mały Książę nieraz kaprysił i krzykiem próbował wymuszać na mnie wszystko, co tylko mu się podobało. Czasami nie chciał jeść, a wszystko, co było na łyżce, lądowało na mnie. Nieraz martwiłam się, gdy chorował. Oddychał ciężko, gorączkował. Nieraz zdarzało się, że kładąc go spać, sama też drzemałam obok, ale przez sen słyszałam każdy jego oddech. Budziłam się co kwadrans, by sprawdzić, czy oddycha równo i ma się dobrze. 

Bliska relacja z dzieckiem, to zawsze surwiwal. Test z umiejętności rozwiązywania sytuacji problemowych i myślenia abstrakcyjnego. Sprawdzian z cierpliwości, zapobiegliwości, pomysłowości. Nie ma lekko. 

A jednak ten surwiwal ma w sobie niepowtarzalny czar. Jest coś wyjątkowego w bliskości dziecka. Coś, co sprawia, że szybko zapomina się złe chwile. Pamięta się tylko te dobre: uściski maleńkich ramion, ogromną czułość i serdeczność maleńkiego serca, głośny, spontaniczny śmiech, zaskakującą pomysłowość. 

Opieka nad dzieckiem wymaga wiele wysiłku, ale tak na prawdę dzieci o wiele więcej dają, niż biorą. Uczą twórczego myślenia. One jeszcze nie wiedzą, że coś jest niemożliwe, że nie pasuje, że nie wypada. Wszystko jest dla nich nowe. Dlatego ich twórczość jest świeża i nieskrępowana. Uczą szczerości, spontanicznego okazywania uczuć i emocji, cieszenia się z drobiazgów. Przede wszystkim uczą pokory i wrażliwości, bo żeby się z nimi dobrze porozumieć, trzeba się pochylić, uklęknąć. Dzięki dzieciom łatwiej jest potem pochylać się nad drugim człowiekiem. 

Dzieci są wspaniałe. Dlatego też uważam, że piękny jest dzisiejszy dzień- ich święto. W duchu życzę wszystkim dzieciom na świecie, by były szczęśliwe i miały piękne dzieciństwo. Wszystkim dorosłym- aby nigdy nie stłumili dziecka w sobie...

Tutaj jako bonus zamieszczam moje stare zabawne notatki, jeszcze z czasów, gdy byłam tylko stażystką w przedszkolu. 

1 komentarz:

Kkira pisze...

Przeczytalem , ale sie nei wypowiem o.o